Przykładowy jadłospis

IMAG3179[1].jpgŚniadanie 7:00

Jajecznica z 2,5 jajek klasa M

Kromka chleba żytniego

Szklanka soku marchwiowo-jabłkowego

II Śniadanie 10:00

Serek wiejski light wymieszany z serkiem waniliowym 1:1

Obiad 13:00

Zupa jarzynowo-kalafiorowa

Składniki:
Mrożony bukiet jarzyn z Biedronki
Wywar warzywny 2 litry
Ziemniaki 2 średnie ziemniaki

Przygotowanie według instrukcji na opakowaniu. Zjadam jeden pojemniczek jak na zdjęciu.

Podwieczorek 16:00

Kotlety z kaszy gryczanej i sera białego „light”

Składniki:
Kasza gryczana sucha 100 g
Ser twarogowy chudy 2-3 łyżki
Cebula
Jajo kurze surowe
Zioła prowansalskie, sól i pieprz
Oliwa z oliwek

Kaszę gryczaną ugotuj w małej ilości wody. Cebulę drobno posiekaj. Rozgrzej patelnię, dodaj olej kokosowy lub rzepakowy, zeszklij cebulę. W misce połącz ugotowaną kaszę z twarogiem, cebulą, jajkiem i przyprawami. Składniki dokładnie wymieszaj i uformuj kotleciki około 6 sztuk. Nagrzej piekarnik do 180 st. Kotleciki ułóż w naczyniu żaroodpornym, skrop pozostałą oliwą z oliwek. Piecz około 30 minut.

Sałatka

Mix sałat  z rukolą z Biedronki

Jeden pomidor

Pół ogórka zielonego

Kilka kostek sera feta

Sos: 1 łyżka musztardy, 1 łyżka oleju rzepakowego, 1 łyżeczka miodu i tyle samo octu jabłkowego lub winnego, 1 łyżeczka soku z cytryny.

Wszystko razem wymieszać.

Kolacja 19:00

Pewnie zjem jeszcze zupę lub kotlecika, który został z obiadu. Dla tych, którzy lubią kolacje na słodko polecam jaglankę z jogurtem i truskawkami.
.

Reklamy

Niezbędnik malucha

Zaczynam się zastanawiać nad pokojem dla dziecka i szukać różnych inspiracji. Skoro chłopiec to czy postawić na niebieski kolor czy może na neutralne barwy? Co jest niezbędne w pierwszych miesiącach życia? Wózek, łóżeczko, ubranka, przewijak? Na razie zbieram informacje i inspiracje a oto najciekawsze pokoje:

01

04

8e5739eda9beb51667d7616b531eee59

2012121908203059-slodki-bialy-pokoik-dla-dziecka

bachbaby-12

image006

img_9524bellamy-good-night-anna-mucha-wikilistka-lamillou-kacik-dla-niemowlaka-male

jak-urzadzic-pokoik-dla-dziewczynki

neustadt-135breakfast-nook-makeover-edit-mon

Pokój dla chłopca w stylu francuskim

z20580879ostyl-shabby-chic

10047b2b7d8de04dea7fb72c07a1c4f2

2012121908240392-bajkowy-pokoj-dla-dziecka

Tydzień 13

Głowa do góry i do przodu.

Znowu spadek formy buu:( Jak mnie w sobotę bolała głowa z prawej strony to w niedziele dla odmiany z lewej, fajnie nie. W poniedziałek dla uatrakcyjnienia dnia prawie zemdlałam w pociągu w drodze do pracy.  Ale jak mówię, nie poddaję się, do pracy chodzę i na fitness też. Aaaa bardzo ważne! W piątek było usg genetyczne i wiecie co? Będzie chłopaczek:) Także płeć już znam i mogę zacząć wić gniazdko:)

A jak zdrówko? Pojawił się ból jakby w biodrze albo plecach. W każdym razie z lewej strony. Nie wiem skąd to się wszystko bierze, nigdy takich bóli nie miałam…a mówią, że ciąża to nie choroba. O apropos choroby, wiecie że jeszcze w tym sezonie nie byłam przeziębiona?! Wszyscy chorzy, ba! nawet siedzą w pracy koło mnie i ciągają nosami i kaszlą, a ja nic. No pewnie, że się cieszę, ale trochę mnie to zaskakuje:)

W pracy już wiedzą

Ale się stresowałam o rany julek. Teoretycznie nic ci nie mogą zrobić, każdy powtarzał, masz umowę na stałe to nic ci nie grozi…ale stresior był. Nie bardzo wiedziałam jak to ubrać w ogóle w słowa „eee dzień dobry, bo ja chciałam powiedzieć, że w ciąży jestem”? „pani derektor uprzejmie informuję, że zaszłam i zaraz spadam na zwolnionko”?

Dużo pomógł mi kierownik. Wiecie, taki kierownik-kolega, któremu powiedziałam troszkę wcześniej aby rozwiać domysły związane z nagłymi dniami wolnymi raz po raz. Ucieszył się, pogratulował i powiedział, że wesprze. Tak też się stało. Tak też polecam:) Kierolega miał umówione spotkanie z panią dyrektor więc wybrałam się z nim. Jak już wszyscyśmy zasiedli w konferencyjnej to powiedziałam, że chciałabym ukraść parę minut z ich spotkania aby poinformować, że jestem w ciąży, dokładnie w 12 tygodniu a więc dopiero początek. Następnie odbyły się ohy, ahy, sporo pytań o zdrowie, termin itp. Powiedziałam, że planuję pracować tak długo jak zdrowie pozwoli i przeszkolić osobę, która przyjdzie na zastępstwo. I wiecie, że to była bardzo miła i nawet dowcipna rozmowa. Teraz wiem, że nie taki diabeł straszny, no ale..

Parę słów podsumowania

Nie zwlekajcie zbyt długo z poinformowaniem szefa. Po pierwsze doceni, że nie powiedziałyście mu w 20 tygodniu i za dwa dni poszłyście na zwolnienie. Będzie miał czas na zrekrutowanie i przygotowanie osoby na wasze miejsce. Nie lećcie też od razu po zrobieniu testu ciążowego bo choć to smutne w pierwszym trymestrze zdarzają się poronienia i wtedy pójdziecie i powiecie co? „eee jednak już nie”?

Nie jestem specjalistą ale 13 tydzień to dobry moment.

Druga sprawa to z tą formą, kondycją. Są dni kiedy się nie chce i wtedy odpuszczam ale jak są to powiedzmy cztery dni bez ćwiczeń to już się zmuszam i wlekę pupala na trening. Nie chcę się zbyt rozleniwić a ciąża rozleniwia i to bardzo. Jeśli chodzi o jakieś zachcianki to nie mam zbyt wygórowanych wymagań. Po prostu mogłabym żywić się tylko czekoladą. A no i jeszcze bułki. Przed ciążą nie jadłam białego pieczywa. Przestawiłam się na ciemne i białe nie miało dla mnie smaku. A teraz? Nic tak nie smakuje jak sucha buła:/ Z tym też uczę się walczyć. Batoniki omijam szerokim łukiem, sklepy w ogóle też. Jak nie muszę to nie wchodzę. Robię zakupy raz na dwa dni, idę najedzona, biorę tylko to co muszę i wypadam. Bez zbędnego zastanawiania. Jak nie kupisz to nie zjesz a jak kupisz, nawet na zapas, to zjesz prędzej niż ci się wydaje. Za niedługi czas opowiem Wam na pewno o moim jadłospisie w ciąży tylko trochę go wyreguluję i wyeliminuję te bułki.

Waga rośnie. Dziecko ma dopiero 7 cm więc to nie ono waży 2 i pół kilo, tylko to co już nagromadziłam. W spodnie się jeszcze mieszczę ale już paska nie noszę. Raz, że nie potrzebuję dwa żeby nie uciskało brzucha.

A jeszcze muszę wspomnieć o moich przyjaciółkach krostach. Na dobre i na złe, nie inaczej. Co dzień nowe. Ale już mi to lotto, wiem że kiedyś doprowadzę cerę do porządku.

Całuję, pozdrawiam, ściskam i do następnego.

Tydzień 12

imag3154Zaczynam wracać do formy. Mam więcej energii i chęci a co za tym idzie wróciłam do treningów a nawet zaliczyłam tabatę na trampolinach! Są też niestety dni spadku formy wtedy potrafię przesiedzieć cały dzień na kanapie, w jednym miejscu, bez energii  i motywacji do zrobienia czegokolwiek. Za mną też kolejna wizyta u ginekologa, oddanie krwi do badań a przede mną usg genetyczne. Denerwuję się bardzo choć pewnie nie ma czym, ale wiecie jak to jest. A jak fizycznie? Przywitałam kolejny kilogram i dodatkową gromadkę krost na twarzy. Problemy z cerą doskwierają mi chyba w chwili obecnej najbardziej. Zauważyłam też, że ciało mnie bardzo swędzi, mimo iż balsamuję je codziennie. Być może wraz z końcem zimy to minie. Pokusiłam się też o pofarbowanie włosów:) Wyszło na rudo:)