RCMA No-color powder

rcma-no-color-powder-3ozPuder sypki do twarzy marki RCMA No-color kupiłam po obejrzeniu jednego z filmików Katosu. Byłam wtedy akurat o krok od kupienia pudru Laura Mercier. Właściwie już miałam go w koszyku na stronie Douglas’a. Zaczęłam poszukiwać pudru RCMA na różnych stronach ale albo nie było przesyłki do Polski, albo moja karta nie przechodziła albo po prostu był wyprzedany. Pozwoliłam sobie nawet zagadnąć Katosu aby upewnić się, że ona też uważa go za produkt lepszy od kultowego Laura Mercier. „Dobra” pomyślałam, niech się dzieje co chce, nawet nie wiedziałam czy do mnie dojdzie ale zamówiłam. Zrobiłam to przez stronę gurumakeupemporium. Wzięłam oczywiście mniejsze opakowanie aby łatwiej mi było przełknąć ewentualną porażkę. O dziwo szedł do mnie raptem kilka dni. Użyłam go dziś pierwszy raz i nie miałam najmniejszego zamiaru Wam o tym opowiadać, no ale muszę, bo siedzę w pracy, co chwilę patrzę w lusterko, sprawdzam, kontroluję i oczom nie wierzę. Zaraz po nałożeniu daje lekko rozbielony efekt, nie byłam do tego przyzwyczajona gdyż zazwyczaj używam pudru w kamieniu Inglot Freedom System. Puder RCMA nie ma jednak ani koloru, ani perfum i nie zmienia odcienia podkładu. Nałożyłam bronzer, rozświetlacz i poszłam do pracy. Jak robię makijaż jest około 7:20 a do łazienki w pracy poszłam koło 10:00. Miałam wtedy okazję pierwszy raz się poprzyglądać. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to brak porów. Szok, gdzie one się podziały? Kinga, przecież wiesz, że je masz więc co jest grane? Twarz wyglądała tak gładko, aksamitnie i naturalnie. Czułam się trochę jak dziewczynka bez makijażu co jest mi obce bo codziennie robię naprawdę porządny makeup. Jest jeszcze jeden plus, który już widzę. Nie ściera się tak szybko z miejsc, które dotykam a jak już to robi to w sposób delikatny. Ponieważ mam tendencję do ciągłego podpierania brody w pracy, do tej pory to wyglądało jakbym miała łuszczycę. Dosłownie! Teraz jak ktoś nie będzie mnie oglądał z odległości 5 cm raczej tego nie zauważy. Nie wiem jak sprawdzi się w dni upalne i czy będzie ładnie absorbował nadmiar sebum ale na zimę jest ok. Kontur twarzy utrzymany. Ale żeby nie było, że to puder zesłany przez niebiosa ma swoje minusy (jak dla mnie). Po pierwsze nie zakrywa a nawet może minimalnie uwydatnia zmarszczki (u mnie poprzeczne czoła). Wiecie, to może być kwestia podkładu więc przetestujcie go same. Drugim minusem jest opakowanie. Moja pojemność 3 oz. jest totalnie niewygodna w użytkowaniu. Przypomina pieprzniczkę z wielkimi dziurami i wtedy zawsze wiesz, że spieprzysz:) Najlepiej jeśli dysponujecie pojemniczkiem po innym pudrze sypkim. No i trzeci minus to cena, bo niestety o ile puder sam w sobie nie jest drogi o tyle za przesyłkę wychodzi dużo. Proponuję umówić się z mamą, siostrą czy koleżanką i zamawiać tak aby przesyłka była darmowa. Jeśli mój zachwyt nim nie opadnie zamówię na pewno drugi raz i o większej pojemności. Jeśli macie jakieś pytania to proszę piszcie w komentarzach lub wysyłajcie na snapie, bo zdaję sobie sprawę, że mogłam wszystkiego nie powiedzieć. I korzystajcie dziewczynki, bo to dla nas inni ludzie dwoją się i troją aby wymyślać takie cudeńka. Coraz mniej sztuczne i coraz lepiej poprawiające naszą urodę. Udanego, spokojnego i pełnego rodzinnego ciepła weekendu Wam życzę.

 

14.03.2016

Cześć, chyba muszę Wam zaktualizować moją recenzję pudru RCMA no-color. Poużywałam go kilka dni więc mogę powiedzieć co zauważam na dzień dzisiejszy. Z całą pewnością buzia wygląda jak nieskażona makijażem. Nie jest to jednak efekt, który mnie zadowala ponieważ znacznie bardziej odpowiada mi puder, który nadaje kolor dzięki czemu buzia wygląda bardziej zdrowo. Jak nie nałożę na puder rcma mojego dotychczasowego pudru z Inglota wyglądam na chorą. No i nie jest tak trwały jakbym tego oczekiwała. To daje mi też do myślenia bo skoro jest lepszy niż Laura Mercier to może całe szczęście, że w niego nie zainwestowałam.. wtedy to bym dopiero żałowała. Jest spoko jako taka baza pod inny puder i tak na razie będę go testować. W pojedynke wypada blado.

 

25.05.2016

Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że szału nie ma. Ja lubię efekty – jeśli coś ma działać to chcę to widzieć a nie tylko się domyślać i wmawiać sobie, że chyba coś tam daje. Nie jestem fanką tego pudru głównie ze względu na cenę. Sądzę, że dużo taniej można kupić równie dobre pudry a nawet powiem więcej, dużo lepiej sprawdza mi się puder w kamieniu rimmel stay matte, bo na dłużej matuje i utrwala.

Poniżej wklejam screen z wysyłką do Polski. Zastanówcie się dwa razy na prawdę:)

klj

Reklamy

8 thoughts on “RCMA No-color powder

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s